znajdź pracę marzeń

Nie musisz udowadniać nikomu swojej wartości [VLOG]

Nie musimy udowadniać nikomu swojej wartości!
Jak to dla ciebie brzmi?

 

Ile razy słyszę od uczestników moich sesji, szkoleń:

– jestem niewystarczająco dobra,
– nie jestem dobrym specjalistą, bo inni mnie nie doceniają,
– jestem słabym pracownikiem, bo szef mnie nie docenia,
– jestem złą matką, bo powinnam przewidzieć pewne rzeczy,
– jestem nikim dla pracodawców, bo nikt w mojej rodzinie nie osiągnął wiele.
itd.
itp.

Mogłabym tak wymieniać długą listę.

Znasz to?

Zbyt często obserwuję jak uzależniamy nasze poczucie własnej wartości od innych, od systemu, od ilości wykonanej pracy, od przebiegu kariery, stanowiska, posiadanej wiedzy, itd.

Nie, nie, nie!
Mówię temu NIE.

Mówię TAK – docenianiu siebie.
Bo jesteśmy wartościowi tacy, jakimi jesteśmy.

Wtedy słyszę: no dobra, ale ja wciąż tak myślę.
Tak, to nie zniknie z dnia na dzień.
Tak to nie jest łatwy proces.

Tak, czasem to jak odkrycie puszki pandory.
Bo musisz się dogrzebać do rzeczy nieprzyjemnych, często takich, które nam nie służą.
Takich, które kiedyś wziąłeś za jedyną prawdę o życiu, a dzisiaj już to nie działa.

Czy sprawdzą się tutaj wskazówki w stylu - 3 metody na coś, 5 kroków do lepszego życia?

Niekoniecznie.

Bo to co zadziała u innych, nie musi u Ciebie.

Co to dla Ciebie oznacza?

To co u Ciebie sprawdzało się przez lata, teraz już niekoniecznie.

🧡 Dlatego ten proces wymaga stałej uważności na siebie, otwartości na odkrywanie, luzu.

Luzu w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Puść się w tym procesie, puść wolno swoją głowę, ciało, poddaj się temu.

🧡 Ale w sumie to jest piękna podróż.
Bo dzięki temu nie musimy już udowadniać nikomu swojej wartości. Tylko jesteśmy wartościowi jacy jesteśmy, tu i teraz.

Po obejrzeniu filmu, podziel się w komentarzu swoimi myślami, jakie do ciebie przyszły w tym momencie.

🔴 Jak myślisz o wartości innych osób?

Gdzie jest Twoja wartość?

Twoje życie tylko twoje

Do kogo należy Twoje życie?

Przecież to jasne. Moje życie należy do mnie i do nikogo więcej. Czytaj dalej i sprawdź, czy na pewno tak jest?

Kilka pytań na rozgrzewkę

Domyślam się, że tytułowe pytanie może budzić w Tobie wiele emocji. Zastanawiasz się pewnie teraz, po co w ogóle o coś takiego pytać?

Zanim przejdziemy do tego, o czym chcę Ci dziś powiedzieć, proszę, odpowiedz na następujące trzy pytania. Możesz chwilę nad nimi pomyśleć, ale nie za długo. Ważne, żeby Twoje odpowiedzi były intuicyjne. Pisz to, o czym pomyślałeś w pierwszej kolejności. Ważne, żebyś odpowiedzi zapisał, bo pod koniec będziemy do nich jeszcze wracać.

No to zaczynamy:

Pytanie 1:

Na ile Twoje życie jest naprawdę Twoje?

 

Pytanie 2:

Które decyzje w swoim życiu podejmujesz samodzielnie?

Pytanie 3:

Czy ważnych, zawodowych lub prywatnych sprawach słuchasz siebie? Na ile w nich kierujesz się swoimi potrzebami?

I jak, odpowiedzi gotowe? Jeśli tak, to przejdźmy dalej.

Wujek Dobra Rada

Zwykle, kiedy zaczynam pracę z nowym klientem, na samym początku przeprowadzam go przez powyższe pytania.

Jak nietrudno zgadnąć (bo pewnie Ty też tak odpowiedziałeś), większość osób z marszu mówi, że oni i tylko oni kierują swoim życiem.

Niestety, często po głębszym namyśle (dlatego chciałam, żebyś odpowiedział bez długiego roztrząsania tych pytań), każdy w końcu stwierdza, że jednak tak nie jest.
A przynajmniej nie w każdej dziedzinie.

My, jako ludzie, mamy ogólnie tendencje do dawania innym dobrych rad (czasem zupełnie nieproszeni), ale też często sami takich rad szukamy.

Nie powinna nas więc dziwić popularność forów internetowych, wszelakich poradników, upodobanie w szukaniu odpowiedzi na każde pytanie w wyszukiwarkach.
I dyskutowanie o problemach z osobami (w naszym odczuciu) bardziej doświadczonymi.

Oczywiście nie ma w tym nic złego. Dobra, życzliwa i mądra rada jest w stanie nas prawdziwie zainspirować i popchnąć do działania.

Często jednak nie przepuszczamy jej przez swoje filtry, nie traktujemy jako wskazówki, czy inspiracji właśnie, tylko realizujemy ją dokładnie słowo w słowo.

I tu zaczynają się schody.

Bo widzisz, idąc nawet za najlepszą radą, może zdarzyć się tak, że ta droga wcale nie będzie Cię cieszyć, ani dawać spokoju.

Często, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy nie jesteśmy sami ze sobą i swoimi potrzebami blisko, pomijamy to, co by nas satysfakcjonowało naprawdę.

Obejrzyj film w tym temacie – poniżej:

Czy umiesz słuchać siebie?

Jest wiele sytuacji w naszym życiu, kiedy podejmując jakąś decyzję, kierujemy się konwenansami.

Załóżmy, że organizujesz jakąś uroczystość rodzinną. Wszyscy mówią Ci, żebyś zaprosił swojego kuzyna, którego szczerze nie znosisz (zresztą z wzajemnością), bo tak wypada.
Przychodzi dzień spotkania rodzinnego, a Ty, zamiast się nim cieszyć, czujesz tylko frustrację i złość na siebie, że nie umiałeś powiedzieć „nie”.

Zawsze więc gdy stoisz przed jakimś wyzwaniem, najpierw zapytaj sam siebie, czego TY potrzebujesz, czego pragniesz?

Znając swoje potrzeby, ewentualną pomoc z zewnątrz będziesz mógł potraktować jako właśnie jedynie pomoc, czy sugestię, bo i tak ostateczna decyzja będzie Twoja.

 

Kiedy zaś robisz coś, „bo tak wypada”, lub niespełnione cele swoich rodziców traktujesz jak własne, nie zdziw się, że zapał do działania szybko Ci minie.

Zawsze, kiedy robisz coś bez przekonania, bez poczucia, że to jest „Twoje”, to działanie staje się dla Ciebie w końcu trudne i niedające nawet cienia satysfakcji.

Podstawa, to ustalenie swoich wartości

Gdy ktoś przychodzi do mnie na kurs, pierwsze, co robimy, to ustalamy, jakie są jego wartości.

Na tym jednak nie koniec.

Kiedy już te wartości zostają jasno określone, kolejnym ważnym elementem, jest zastanowienie się nad tym, czy te wartości rzeczywiście płyną z moich przekonań.

Podam Ci taki przykład.

Kasia uważała, że jest idealną gospodynią domową, bo mimo pracy na etacie, na rodzinę zawsze czekał w domu dwudaniowy obiad, a w niedzielę jeszcze deser.
Zawsze mocno starała się, aby tego nie zaniedbać, bo w głowie ciągle słyszała głos swojej mamy, która jej powtarzała, że tak właśnie robi dobra żona i matka.

Wszystko to odbywało się jednak jej kosztem, bo prawie w ogóle nie miała czasu dla siebie.

Kiedy Kasia uświadomiła sobie, że obraz idealnej gospodyni jest obrazem wyłącznie jej mamy, postanowiła coś zmienić.

Jakie było jej zdziwienie, gdy okazało się, że rodzina wcale nie miała jej za złe, że czasem było tylko jedno danie, a weekend bez deseru.

Natomiast kiedy opowiedziała bliskim, że taki styl życia bardzo ją obciąża, oni bez wahania zaproponowali swoją pomoc.

Jak więc widzisz, warto uświadomić sobie swoje wartości, ale warto też o nich głośno mówić.

znajdź pracę marzeń

Warsztat- ODkryj Swoją Drogę

Sprawdź terminy! Weź udział w profesjonalnym procesie, dzięki któremu stworzysz swoją wizję życia zawodowego, zidentyfikujesz atuty i osiągnięcia, obalisz hamulce i nauczysz się autoprezentacji, żeby wygrać w rekrutacji.

Granice nie są niczym złym

Często słysząc o tym, że powinieneś ustalić swoje granice, czujesz niepokój.

Bo jak to, masz się teraz izolować od innych?

Nie, nie o to tu chodzi.

Granice są Ci potrzebne, aby móc lepiej się wsłuchiwać w siebie i umieć, ale też mieć siłę, aby podążać za swoimi wartościami i mówić o nich innym (tak, jak zrobiła to Kasia).

Jeśli Twoja wizja i granice nie zostaną jasno określone, to może zdarzyć się tak, że choć w pewnych sytuacjach będziesz uchodził za osobę pewną siebie, w Twoim życiu pojawią się takie punkty, w których tej pewności nie będzie za grosz.

Wtedy nie będziesz w stanie obronić swojego zdania i staniesz się bardziej podatny na wpływy i sugestie innych.

A Ty już doskonale wiesz, że podążanie za głosem innych, wcale nie musi być dla Ciebie wygodne i uwalniające.

Wiedząc to wszystko, weź teraz kartkę ze swoimi odpowiedziami. I na drugiej stronie, po głębszym zastanowieniu, odpowiedz na początkowe pytania raz jeszcze.

Teraz porównaj odpowiedzi. Zmieniły się nieco, prawda?

Nawet jeśli zdałeś sobie sprawę, że jednak nie masz pełnej kontroli nad swoim życiem, nic się nie przejmuj.

Teraz doskonale wiesz, jak to zmienić.

Zapraszam Cię również na moje kursy, warsztaty i sesje, gdzie dokładnie zajmujemy się tymi problemami.

znajdź pracę marzeń

Czy warto marzyć?

Dorosły człowiek marzyciel, brzmi jak oksymoron, prawda?

Wydawać się to może wręcz niepoważne, żeby dojrzała osoba zajmowała się takimi błahostkami, ale czy rzeczywiście dorosłość musi nas pozbawiać marzeń?

Marzenia są tylko dla dzieci?

Czy aby na pewno?

Z takim stwierdzeniem można spotkać się bardzo często. W końcu to dzieci są mistrzami od wymyślania nieprawdopodobnych historii, w przeciwieństwie do dorosłych, którzy powinni twardo stąpać po ziemi.

Czy nie możesz pragnąć czegoś, co dziś wydaje się niemożliwe?

Czy to, że dziś to jest niemożliwe, oznacza, że tak będzie zawsze?

Wreszcie, po co nam marzenia?

 

Postaram się dzisiaj odpowiedzieć na te pytania.

 

Niewątpliwie gdyby nie marzenia, większość wynalazków, z jakimi mamy dziś do czynienia, po prostu by nie istniała.

Zgodzisz się z tym?

Dlatego, aby marzyć, potrzebujesz otwartego umysłu, który nie jest hamowany przez żadne ograniczające przekonania.

To one są winne temu, że trudno Ci uwierzyć w marzenia, czasem wręcz sprawiają, że po prostu boisz się marzyć.

Dlaczego boisz się marzyć?

Nawiązując do tego, co wcześniej przeczytałeś, strach przed marzeniami może wywodzić się z Twoich przekonań.

Sama oprócz tego, wyodrębniłam jeszcze 4 powody, przez które możesz mieć z tym problem.

 

Jestem ciekawa, czy się z tym zgodzisz. Nie marzysz bo:

  1. Boisz się opinii innych – dla kogoś Twoje marzenia mogą wydawać się dziwne, lub niemożliwe do realizacji. Boisz się o nich mówić, czy w ogóle je mieć, bo nie chcesz stać się pośmiewiskiem. A marzenia należą do tej bardzo intymnej sfery naszych pragnień, stąd sami nie zawsze umiemy je zwerbalizować. Nie dziwi więc, że krytyka tego, co jest tak bardzo „nasze”, może ranić.
  2. Boisz się porażki – znasz swoje marzenia, może nawet wiesz, czego potrzebujesz, żeby je osiągnąć, jednak co wtedy, gdy się nie uda? Porażka to nic przyjemnego, lepiej więc nie próbować, niż się rozczarować.

  3. Boisz się sukcesu – tak, tak, wcale się tu nie pomyliłam. Sukcesu też często się boimy. Bo o ile w porażce znajdą się tacy, którzy przyjdą i pocieszą, to w sukcesie już jest niewiele osób, które umieją szczerze wesprzeć. Drugim elementem sukcesu jest też odpowiedzialność. Skoro Ci się udało, to znaczy, że musisz to dalej pociągnąć. Sukces wiąże się z wysiłkiem, a nam tak nie chce się wysilać…

  4. Marzenie Ci nie wychodzi – po prostu. Nie wiesz jak się do tego zabrać. Czujesz się głupio na myśl o tym, że teraz masz o czymś marzyć. Taka sytuacja też często się zdarza.

Dlaczego marzenia są tak ważne?

Wbrew pozorom, marzenia mają ogromną moc. To one wyzwalają Twoją kreatywność, pozwalają wypłynąć na wierzch Twoim pragnieniom i tęsknotom.

Dzięki nim możesz uświadomić sobie to, na czym Ci tak naprawdę zależy, dlatego też często mają działanie wręcz terapeutyczne. Dzięki marzeniom możesz, krok po kroku projektować drogę swojej kariery.

 

>>Sprawdź warsztaty online Odkryj Swoją Drogę<<

 

Są więc one bezsprzecznie motorem Twojej zmiany. Niestety, często wydaje nam się, że gdy nasze marzenia będą zbyt abstrakcyjne, to i tak nic po nich, po co więc w ogóle marzyć? Co w takiej sytuacji robisz najczęściej? Wymyślasz mnóstwo wymówek, żeby za tym marzeniem nie iść, bo albo jesteś już na coś za stary/za młody, masz za mało doświadczenia/pieniędzy/znajomości… Przykłady można by mnożyć w nieskończoność, ale czy to ma sens?

 

Z pewnością możesz teraz pomyśleć: „Ale ja na marzenia nie mam czasu, może kiedyś”. Tylko że to kiedyś może nie przyjść. Dlatego mam dla Ciebie listę pytań, które pomogą Ci oddać się marzeniom, a jeśli do tej pory nie wiedziałeś, jak to zrobić, to one Ci w tym pomogą.

 

  • Czego tak szczerze naprawdę pragniesz?
  • Gdyby istniała ukryta pasja w Twoim życiu – co by to mogło być?
  • Jeżeli jest coś, od czego uciekasz albo czego unikasz, co to takiego?
  • Czego Ci w życiu brakuje, za czym tęsknisz?
  • Jakie jest Twoje największe marzenie na tę chwilę?
  • Na jaką zmianę jeszcze nie jesteś gotowy?
  • Kim się staniesz, jeśli będziesz miał wszystko, co chcesz?

 

Teraz wybierz jedno z tych 7 pytań i zacznij marzyć – ŚMIAŁO!

znajdź pracę marzeń

Warsztat- ODkryj Swoją Drogę

Weź udział w profesjonalnym procesie, dzięki któremu stworzysz swoją wizję życia zawodowego, zidentyfikujesz atuty i osiągnięcia, obalisz hamulce i nauczysz się autoprezentacji, żeby wygrać w rekrutacji.

znajdź pracę marzeń

Efekt magicznej różdżki w zmianach

Kto może Ci wręczyć magiczną różdżkę do wymarzonych zmian?

Sukces nie jedno ma imię. Jeśli zależy Ci na rozwoju, na zaplanowaniu satysfakcjonującej drogi zawodowej, to musisz wprowadzić u siebie zmiany.

Jak to zrobić najszybciej?

Jak odnieść sukces przy minimalnym wysiłku? Czy to możliwe?

Kto może nam podarować różdżkę, dzięki której nasze życie szybko się zmieni?

O tym w dzisiejszym wpisie.

Przeczytaj koniecznie!

Jak magiczna różdżka może wpływać na zmiany i nasze rezultaty?

Jeśli przyciągnął Cię ten nagłówek, to prawdopodobnie szukasz sposobu na to, aby osiągnąć więcej w krótszym czasie, albo zdziwiło Cię to, bo wiesz, że nie ma magicznych trików, dzięki którym to osiągniesz!

 

Dlaczego posługuje się takim porównaniem do magicznej różdżki? Widzisz, często spotykam się z tym że ludzie podejmują jakieś działanie i zaraz po tym oczekują spektakularnych efektów i cudów.

Niektórzy mówią tak:

  • “Przeczytałem już materiały na ten temat”.
  • “Byłem na webinarze. Wiem o tym.”
  • “Mam za sobą już szkolenie z tego”.



“… ale dalej nic! Nic się nie zmieniło! Gdzie jest ta zmiana? Chcę podnieść jakość swojego życia, ułożyć satysfakcjonującą drogę zawodową, tyle próbuję, ale nie mam efektów!”

 

I wiesz co? Sama wiedza nic Ci nie da. Jeśli liczysz na to, że to zadzieje się jak za dotknięciem magicznej różdżki to takich zmian nie będzie! Niezależnie od tego czy zależy Ci na zmianie zawodowej, czy szukasz zmian w życiu prywatnym, albo chcesz zmienić styl życia (np. chcesz schudnąć, nauczyć się języka, lub kupić mieszkanie). Teoria to za mało!

 

Wiadomo, że w każdy proces trzeba włożyć pracę i podjąć wysyłek. To chyba wiemy wszyscy. Nie każdy jednak wdraża tę wiedzę, którą zdobywa podczas szkoleń, webinarów i konferencji. Tę teorię trzeba teraz wprowadzić w życie. 

9 błędów, które ludzie popełniają w czasie wprowadzania zmian

To, o czym za chwilę przeczytasz nie wzięło się znikąd. To nie jest teoria. To informacje, które podam Ci na bazie mojego doświadczenia przy pracy z kursantami i podczas mentoringowych spotkań z ludźmi, którzy pragną zmian w swoim życiu zawodowym i prywatnym.

 

To są błędy, które popełnili inni. Ty już nie musisz ich popełniać. Wykorzystaj wskazówki, dzięki którym oszczędzisz sobie masę czasu i pieniędzy. Gotowy?



Jakie błędy pojawiają się przy wdrażaniu zmian?

1. Oczekujemy od razu efektu

 

Ma być szybko. Ma być tu i teraz. Najlepiej od razu. Co jeśli to się nie dzieje w ciągu 1 miesiąca? Zaczynamy się niecierpliwić. Jesteśmy sfrustrowani, bo nie chcemy czekać. Chcemy już zobaczyć efekt! Ja to nazywam takim efektem motyla. Nie ma nic, pojawia się kokon i nagle motyl. Piękny, gotowy do drogi. Tylko to tak nie działa.

Zaplanuj rozwój kariery

2. Oddajemy sprawczość za nas

 

Co to oznacza? Oczekujemy, że inni załatwią za nas temat. Ludzie zapisują się na szkolenia i nie mają efektu. Sam zapis i oglądanie materiałów to za mało. To nie jest tak, że jak samo przystąpienie już da Ci zmianę. Jeśli Ty u siebie nie wdrożysz małych działań, to nic się samo nie zadzieje! Błędem jest oczekiwanie, że inni nam coś załatwią.

 

3. Uzależniamy nasze szczęście od decyzji pracodawcy

 

Codziennie chodzimy do pracy, wykonujemy swoje normalne obowiązki i czekamy aż ktoś nas zauważy. Działając w ten sposób pozbawiamy się możliwości zmian takich, na jakim nam zależy. To tak, jak pająk, który rozłoży sieć i czeka aż jakaś mucha wpadnie. A co jeśli nic nie wpadnie?




4. Chcemy zmiany, ale nie wiemy czego chcemy

 

Nie mamy sprecyzowanej wizji. Nie wiemy dokąd iść. Chcę Ci powiedzieć, że działając w ten sposób nic dobrego się nie wydarzy. Nie wiemy, o jaką zmianę nam chodzi. Bez konkretnego planu i wizji tego, co chcesz osiągnąć nic nie zrobisz.



5. Bierzemy się za wiele zmian naraz

 

No tak! Postanawiamy zmienić pracę, zmienić mieszkanie, rozpocząć dietę, może rozwijać swoją firmę na boku. I często jest tak, że te wszystkie się nie udają. Ani jedna z nich. Dlaczego? Bo nie jesteś w stanie skupić na raz na jednej rzeczy. Jeśli ciągniesz za ogon kilka srok, to żadnej nie złapiesz. Nic się nie wydarzy!

 

6. Brak wsparcia w procesie zmiany

 

Postanawiasz iść po swoje. Super! Najważniejsze to podjąć decyzję! Idziesz po swoje, ale nie masz mentora, coacha,  albo kogoś z rodziny, kto będzie stanowił wsparcie w trudniejszych chwilach (bo takie też będą). Co się wtedy dzieje? Wtedy jest dużo mniejsza szansa, że ta zmiana nam się nie uda. Jak jest dobrze to, ok., ale co jak nie idzie? Wtedy wiele osób rezygnuje. Odpuszcza, bo nie ma właściwego wsparcia.



7. Brak świadomości swoich zasobów

 

Jeśli nie znasz swoich atutów. Nie potrafisz żonglować swoimi mocnymi stronami to nie jesteś w stanie podjąć sensownych działań. Nie znasz swoich kluczowych kompetencji. Nie odrobiłeś swojej pracy, aby to opisać.

Ciężko Ci będzie podjąć się jakiejkolwiek zmiany, bo jeśli nie znasz siebie, to działasz po omacku. Ostatecznie  nie wiesz, czy to Twoje potrzeby i wartości, czy działasz i spełniasz planów innych osób.

 

8. Brak monitorowania postępów w zmianie

 

Załóżmy, że masz wizję i konkretny plan działania. Opracowałeś strategię i wiesz co masz robić każdego dnia. Jeśli nie sprawdzasz punktów kontrolnych, to nie będziesz wiedział, czy już dotarłeś do miejsca, które Cię interesuje.

Skąd masz wiedzieć czy to, co robisz ma sens, czy idziesz w dobrym kierunku?

Może się okazać, że idziesz po niewłaściwej drabinie, albo drabina nie jest dostawiona do właściwej ściany.

Tak też bywa! Jeśli nie monitorujesz – tracisz swój czas!



9. Oczekiwanie innych rezultatów przy tych samych działaniach

 

Wyobraź sobie, że ciężko pracujesz, ale robisz ciągle to samo. To samo CV wysyłasz wszędzie. Używasz tej samej klauzuli.
Nie pracujesz nad szablonami dokumentów aplikacyjnych, które odpowiadają na oczekiwania pracodawcy.

Jaki będzie efekt?

Nie ma zaproszeń, albo są, ale jest ich za mało. Co wtedy człowiek robi?
Myśli “Mam pecha?” I dokłada sobie, że to z nim jest coś nie tak.

Jak osiągnąć wspaniałe rezultaty

Nie dostaniesz rezultatów, jeśli ciągle robisz to samo. Co w takim razie warto robić? Jeśli widzisz, że jakaś strategia Ci się nie sprawdza, to poszukaj innych rozwiązań. Zanim obwinisz się za brak efektu poszukać innych metod. 

 

Wykorzystaj swoją energię na tym, co możesz osiągnąć, a nie na tym co Cię ogranicza. Skup się na tym co możesz zmienić, aby to przyniosło efekt.



Teraz już wiesz, że nie ma czarodziejskiej różdżki, która odmieni Twoje życie w przeciągu chwili.

Przy budowaniu satysfakcjonującej drogi zawodowej i wprowadzaniu zmian w życiu prywatnym trzeba nie tylko podjąć decyzję, ale i wystrzegać się szeregu błędów, które mogą zniweczyć Twój misterny plan.

 

Podziel się swoim komentarzem poniżej i daj znać jakie masz do mnie pytania, chętnie odpowiem.

Naucz się asertywności

7 mitów asertywności

Wiesz ile codziennie tracisz tylko z tego powodu, że nie jesteś asertywny?

To dotyczy zarówno płaszczyzny zawodowej jak i prywatnej.

Nikt nie lubi czuć się niekomfortowo i przy okazji tracić szacunek do siebie.

Dzisiaj pokażę Ci 7 największych mitów, związanych z postawą asertywną. Ciekawe, czy już się z nimi spotkałeś?

Możesz obejrzeć również materiał wideo w tym temacie.

Dlaczego posługujemy się mitami na temat asertywności?

Istnieje wiele przyczyn, dla których mity jako takie krążą. Posługiwanie się mitami na temat asertywności w większości przypadków dzieje się nieświadomie.

Wielu osobom wydaje się, że tak jest, ze względu na środowisko, w którym funkcjonowały.

Ponieważ zostały wychowane na określonych wartościach, mają takie przekonania, albo tak jest im łatwiej.

Można mnożyć powody, dla których posługujemy się mitami.
Czasami niektórym tak jest łatwiej, bo to pozwala im prosto wytłumaczyć pewną okoliczność. Niewątpliwie w niektórych przypadkach brak wiedzy na temat tego, że może być inaczej.

Oto 7 największych mitów o asertywności, jakie kiedykolwiek usłyszysz

Zacznę od tego, że samo pojęcie asertywności jest źle kojarzone. Jest mylone z agresją, opryskliwością i nawet chamstwem.
Tymczasem asertywność, to miękka umiejętność, którą warto trenować.
Dlaczego?
Ludzie często mówią, że nie reagują na pewne docinki, pytania i okoliczności. Ulegają, poddają się, są bierni, nic nie robią. W wielu sytuacjach boimy się zareagować. Tylko że brak reakcji prowadzi do kumulacji. Gdy uległe zachowania się nawarstwiają to możemy wybuchnąć, a późniejszych konsekwencji nikt nie jest w stanie przewidzieć. 

 

Na szczęście można tego uniknąć. Jak? O tym wspominam na samym końcu.

Wróćmy teraz do mitów.

Mit nr 1: Asertywność to sztuka mówienia NIE

Wielu osobom ta umiejętność kojarzy się tylko z tym słowem, z nie zgadzaniem się na pewne okoliczności i sytuacje, albo z odmawianiem. Tymczasem to tylko część prawdy. Człowiek asertywny potrafi odmawiać, ale robi to w taki sposób, by uszanować czyjeś granice i wartości. Jego intencją nie jest ranienie innych ludzi.

Mit nr 2: Asertywność to tylko odmawianie

Zdarza się tak, że ktoś na samo hasło “asertywność” widzi kogoś, kto nieustannie kręci nosem na każdą propozycję.

Nie, to nie jest tak. Samo odmawianie i mówienie nie, to zachowanie agresywne, a zwłaszcza, kiedy ktoś do tego stosuje komunikat “Ty”. Jak to brzmi w praktyce?
Wyobraź sobie, że ktoś mówi: “nie pójdę na to zebranie, bo Ty zawsze zabierasz głos, nie słuchasz innych i do tego obrażasz się na wszystkich i ja nie mogę nic powiedzieć”.
Wiesz ile w tym zdaniu jest asertywności? Zero. To agresywny komunikat.

Mit nr 3: Wszyscy muszą liczyć się z moim zdaniem

Wiesz, gdyby miało tak być, że ktoś, kto uważa się za osobę asertywną, od razu oczekuje, że inni będą liczyć się z jego zdaniem, to nikt nie uznałby go za asertywną osobę, tylko apodyktyczną.

Dyktatura, oczekiwanie posłuszeństwa, uległości, konieczność liczenia się z czyimś zdaniem za wszelką cenę nie ma nic wspólnego z asertywnością.

Mit 4: Twarda i chamska osoba jest asertywna

Absolutnie! I to trzeba podkreślić z dużą stanowczością. Chamskie zachowanie nie ma nic wspólnego z asertywnością.

Chamskie zachowanie nigdy nie bierze pod uwagę uczuć innej osoby. Ktoś, kto depcze wartości innych ludzi, nie może być określany mianem osoby asertywnej. I proszę, nie myl tych pojęć.

Mit nr 5: Jeśli jestem asertywna to jestem egoistką

W kręgach niektórych osób przyjęło się postrzegać osobę asertywną jako egoistę. Kogoś, kto jest bezduszny, bez uczuć, komu w żaden sposób nie zależy na innej osobie. Tymczasem asertywność to dbanie o swoje potrzeby na równi z potrzebami 2 osoby. W tej relacji mamy do czynienia z sytuacją win-win. 

 

A z czego może wynikać taki odbiór osoby asertywnej jako osoby egoistycznej?

Kiedy nagle ktoś zaczyna być asertywny – wtedy bez wątpienia jego dotychczasowe otoczenie zaczyna zauważać nowe zachowanie, do którego wcześniej nie byli przyzwyczajeni.
Nowe asertywne komunikaty ktoś może odczytać jako egoizm, ale absolutnie nie ma w tym racji pod warunkiem, że szanuje granice i wartości innych osób.

Mit nr 6: Ludzie myślą, że asertywnym trzeba się urodzić

Kiedy ktoś jest silny i wyrazisty, potrafi komunikować swoje uczucia, potrzeby i wartości, to w oczach innych jawi się jako ktoś, kto taki był od zawsze.

Tymczasem wiele osób, zanim uświadomiło sobie jak właściwie komunikować się z otoczeniem w sposób asertywny – włożyło w to wiele pracy.

Asertywność to kompetencja miękka, którą trzeba trenować. Z tym nikt się nie rodzi. Uwierz mi, nawet jeśli dzisiaj wydaje Ci się to nieprawdopodobne.

Mit nr 7: Jedno szkolenie spowoduje, że będziesz asertywny

Byłoby cudownie, gdyby tak było. Niestety to tak nie działa. Asertywność to jest umiejętność. To proces i trening i ćwiczenia i ciągła nauka w jednym.

Asertywność jest jak mięśnie – trzeba ją trenować.




Jak widzisz, kiedy ludzie zaczynają zastanawiać się nad tym, czym jest asertywność, wtedy do głosu dochodzą popularne mity. Tak jest zawsze, a zwłaszcza jeśli w otoczeniu nie mamy nikogo, kto mógłby nasz szybko wyprowadzić z błędu.

Kluczem jest zrozumienie, czym jest asertywność, a czym nie jest. Trzeba nauczyć się rozpoznawać te zachowania, aby móc stawiać granice. Co ciekawe trzeba najpierw samemu sobie te granice postawić, zanim zaczniemy stawiać granice innym.

Sprawdź najbliższe terminy – startują Warsztaty Asertywności online, które przygotowane zostały w tak sposób, by nie tylko dać Ci szansę sprawdzenia, czym jest asertywność, ale przede wszystkim mają dać Ci okazję na jej trenowanie.

Na warsztatach>> wspólnie uczymy się rozumienia własnych potrzeb i emocji. Dopiero, gdy to mamy opanowane, zaczynamy na miękko ćwiczyć pewne sytuacje.

Uwaga na zachowania manipulacyjne

Nie wiem, czy wiesz, ale bardzo często jest tak, że w zależności z kim mamy do czynienia ludzie stosują asertywność, zamiennie z zachowaniami manipulacyjnymi. Być może Ty też tak robisz i nawet nie jesteś tego świadomy.

Tymczasem postawa asertywna polega na zachowaniu spójności ze sobą. Właśnie po to, by czuć się dobrze, by pokazać, kim się jest, aby nie musieć zakładać kolejnej maski w zależności od osoby, z którą rozmawiamy.

To jest tak, że od charakteru i naszej postawy zależy czy potrafimy zareagować.

Musisz wiedzieć, że pewnym osobom łatwiej przychodzi nauka i stosowanie asertywności, bo to też zależy od typu osobowości. Dlatego jeżeli czujesz, że potrzebujesz wyćwiczyć u siebie tę miękką kompetencję, a dzięki temu mógłbyś więcej osiągnąć w swoim życiu prywatnym lub zawodowym, to koniecznie zapisz się na te warsztaty. 

Każdemu z nas potrzebny jest inny trening. Ktoś nie radzi sobie z szefem, ktoś nie potrafi przeciwstawić się kolegom w pracy, a ktoś inny nie potrafi zaznaczyć granicy w kontaktach z mamą, czy teściową.

Na warsztatach trenujemy różne sytuacje, bo każdy przychodzi z innym zestawem wyzwań, co daje okazję spojrzenia na świat z różnej perspektywy, której być może samodzielnie nigdy byśmy nie dostrzegli.

Pomyśl o tym.

Daj znać w komentarzu co ważnego wynosisz z tego artykułu.

Postaw granice w życiu i w pracy

Naucz się stawiać granice bez poczucia winy

Sprawdź terminy i pakiety fenomenalnego Warsztatu Wzmocnij Pewność Siebie i Asertywość

Jak nauczyć się asertywności

O asertywności słów kilka

Jak myślisz, co byś odpowiedział, gdybym dzisiaj Cię zapytała o to, czy jesteś asertywny?

Czy Twoim zdaniem ta umiejętność jest w ogóle do czegokolwiek potrzebna? Bez względu na wszystko, musisz przyznać, że asertywność to bardzo popularne ostatnio hasło. Niestety nie wszyscy je dobrze rozumiemy.

W tym artykule postaram się przekonać Cię, że asertywność to bardzo ważna umiejętność, którą warto nabyć, a ja mogę Ci w tym pomóc.

Jak?

Czytaj do końca!

Czy asertywność to tylko umiejętność odmawiania?

Jeśli chcemy dobrze poznać zagadnienie asertywności, musimy najpierw zastanowić się, czym ona w ogóle jest?

Można ją, jak z pewnością się domyślasz, zaliczyć do tak zwanych kompetencji miękkich, które zawierają w sobie wszystko to, co związane z umiejętnościami osobistymi i interpersonalnymi.

 

Zapewne słysząc to określenie, pierwszym Twoim skojarzeniem jest to, że osoba asertywna potrafi odmówić w sposób grzeczny i nieraniący drugiej strony.

Nie mylisz się. Ale jest to tylko część prawdy, gdyż sama asertywność jest o wiele bardziej pojemna.

 

Za chwilę opowiem Ci o tym, dlaczego warto być asertywnym, a Ty, mam nadzieję, sam się przekonasz, jak wiele dzięki tej umiejętności możesz zyskać. Zanim jednak to zrobię, poproszę Cię o wykonanie krótkiego ćwiczenia.

Przygotuj sobie kartkę i coś do pisania. Zacznij od narysowania dużego koła. Symbolizuje ono 100% Twojego czasu. Teraz, wedle uznania, jak sam czujesz, podziel to koło na części, które będą odzwierciedlały obszary dotyczące Twojego życia.

Mogą to być takie rzeczy jak:

  • praca,
  • rodzina,
  • rozwój osobistymi,
  • odpoczynek.

Masz już to gotowe? Nie odkładaj tego na później. Zrób to teraz, bo później zapomnisz o tym, a zapewniam Cię – wykorzystasz wnioski u siebie!

Teraz zastanów się, czy taki podział Cię satysfakcjonuje? Czy znajdujesz jakieś obszary, gdzie tego czasu poświęcasz, według Ciebie, za dużo, przez co cierpią inne dziedziny Twojego życia?

Wszystkie te miejsca, w których widzisz brak równowagi, mogą zostać w jakimś stopniu „naprawione”, dzięki asertywności.

Zastanawiasz się jak? Wątpisz w to? Zaraz Ci wszystko wyjaśnię.

Asertywny, czyli zadufany w sobie egoista. Czy na pewno?

Asertywność - jak się jej nauczyć

Może i wiesz, że powinieneś być asertywny, ale jakoś boisz się tego. No bo przecież odmawiając przyjaciółce wyjścia na zakupy, kiedy totalnie nie masz na to siły, ani ochoty, może sprawić jej przykrość. Idziesz więc, ale to wyjście tak bardzo Cię męczy, że już po godzinie masz go dość.

Nie kontrolując własnej osoby, czujesz na zmianę pretensje do siebie, że nie umiałeś odmówić, na zmianę z niechęcią do koleżanki, bo to ona wymyśliła to wyjście.

 

Wracasz do domu i myślisz sobie: „Ostatni raz się zgodziłem. Następnym razem grzecznie odmówię”. Ale kiedy koleżanka na odchodnym, z uśmiechem na twarzy pyta Cię, czy za tydzień nie wybierzesz się z nią znowu, Ty nie wiedząc kiedy, odpowiadasz: ”Tak, z chęcią”. To jest klasyczny przykład totalnego braku asertywności.

Robię wszystko, o co poproszą mnie inni, żeby nie być odebranym jak egoista, ktoś niewrażliwy na ich potrzeby, czy po prostu osoba niegrzeczna. Nie wypada przecież odmawiać, prawda?

Tak zostaliśmy wychowani – aby być pomocnym dla innych. Ale sam pomyśl, czy Twoja pomoc będzie efektywna, kiedy Ty nie będziesz miał wystarczających zasobów, aby zaspokoić potrzeby kogoś innego, w momencie, gdy Twoje własne są pomijane?

 

Może też zaistnieć inna sytuacja. Tak bardzo chcesz być asertywny, że bez patrzenia na innych, skupiasz się tylko na sobie, „bo mi ma być dobrze”. Ktoś w pracy prosi Cię, żebyś mu pomógł. Ty doskonale wiesz, że będzie się to wiązało z dodatkową godziną w biurze.

Wiesz też jednak, że kolega ma w domu chore dzieci i nie jest w stanie tam tego dokończyć. Mimo że w planie nie miałeś nic konkretnego i w sumie mógłbyś pomóc, odmawiasz, w dość niemiły sposób, bo chcesz być za wszelką cenę asertywny.

 

Jak zatem widzisz, można popaść w dwie skrajności – albo „być asertywnym do bólu”, albo nie dbać o swoje potrzeby wcale i zgadzać się zawsze i na wszystko.

Jestem asertywny, bo znam swoją wartość

Tylko człowiek, który zna swoją wartość, ma jasno wytyczoną wizję przyszłości, potrafi być asertywny.

Dlaczego?

A no dlatego, że znając swoje potrzeby, wiemy, że tylko wtedy, gdy zostaną one zaspokojone, będziemy w stanie wspierać (nie wyręczać!) innych w zaspokajaniu swoich potrzeb.

 

Nie ma co czekać na to, żeby ktoś z zewnątrz zaspokoił nasze potrzeby, sami w pierwszej kolejności musimy się o nie zatroszczyć. I tu ostrzegam. Nie bądź naiwny. Nikt tego za Ciebie nie zrobi!

 

Wróć teraz do koła, które narysowałeś (mam nadzieję, że to zrobiłeś, a jeśli nie to zrób to teraz).

Będąc asertywnym, wiesz, że to Ty dysponujesz swoją energią i sam decydujesz o tym, ile jej chcesz i możesz włożyć w daną sferę życia. Wiadomo, ciężko na co dzień osiągnąć idealną równowagę, bo na przykład do pracy musisz iść, nawet gdy bardzo Ci się nie chce. Możesz jednak odmówić nadgodzin, jeśli wiesz, że to byłoby dla Ciebie zbytnim obciążeniem.

Teraz pewnie sobie myślisz: „Łatwo Ci mówić, Iza. Ale jak ja mam szefowi powiedzieć „nie”? Przecież to mój szef”! Doskonale to rozumiem. Są sytuacje, kiedy trudniej nam być asertywnym, a te związane z pracą są jednymi z nich.

Nie jest to jednak niemożliwe.

Na gruncie zawodowym też można być asertywnym. W moich kursach uczę jak to zrobić.

Polecam Ci je serdecznie, bo pokazują rzeczy, których w szkole nikt nas nie uczył, a jako dorośli musimy mieć taką wiedzę, by przetrwać. Zerknij, czy to coś dla Ciebie. 

>>Warsztat Asertywności – sprawdź dostępne terminy i pakiety<<

Stawianie granic jednym z elementów asertywności

Każdy, Ty również, ma prawo do dbania o swoje potrzeby, do wyrażania swojego zdania głośno, nawet jeśli stoi ono w opozycji do zdania kogoś innego.

Masz też prawo do popełniania błędów, a gdy znasz swoją wartość i jesteś asertywny, potrafisz przyznać się do porażki i wyciągnąć z niej wnioski.

Z pewnością masz w życiu takie sfery „nie do ruszenia”. Jeśli byłeś już na którymś z moich kursów, masz jasno określoną wizję i znasz swoje wartości. Kiedy stawiasz więc granice, wyznaczając je, opierasz się właśnie na tych elementach.

Będąc pewnym siebie, nie boisz się wyrazić swojego zdania, bo nawet jeśli ono nie zostanie zaakceptowane, to nie umniejszy to w żaden sposób Twojej wartości. Ona jest w Tobie, nie musisz szukać jej na zewnątrz.

Dlaczego warto być asertywnym?

Dużo już mówiliśmy o tym, że asertywność, to nie tylko „grzeczne odmawianie”, ale też element budowany na naszej pewności siebie. Jest to też umiejętność, której naprawdę warto się nauczyć, żeby nie mieć do siebie wiecznie pretensji, że dajesz się wykorzystywać, lub ciągle mieć obawy, że kogoś zranisz.

Na początku, owszem, może to być dla Ciebie trudne doświadczenie. Zwłaszcza gdy dookoła byłeś postrzegany, jako osoba, która jest zawsze „Na tak”. 

Choć z pewnością wydarzą się sytuacje, kiedy ktoś poczuje się urażony Twoją odmową. Niech Cię to jednak nie zniechęca. W końcu inni zaczną zauważać i respektować Twoje granice, a asertywność zaczniesz traktować, jako element zdrowego dbania o siebie.

 

Czy warto postawić granice

Dlaczego więc warto nauczyć się asertywności?

Podsumujmy:

  1. Dzięki asertywności wiesz, że to Ty dysponujesz swoją energią.
  2. To element dbania o siebie.
  3. Asertywność ratuje Cię w trudnych sytuacjach (nie boisz się odmówić, kiedy wiesz, że zgoda będzie dla Ciebie obciążeniem).
  4. Dzięki niej budujesz zdrowe relacje, pełne szacunku do własnych potrzeb.
  5. Kiedy wiesz, że umiesz i możesz wypowiedzieć swoje zdanie, poziom stresu i frustracji cudownie maleje.
  6. Asertywność pozwala Ci dbać o siebie i pomagać samemu sobie.

     

Myślę, że teraz zgodzisz się ze mną, że asertywność, to ważna umiejętność, której powinien nauczyć się każdy. Dzięki niej Twoje życie nabierze lekkości, bo zrzucisz z siebie część odpowiedzialności za innych.

Jeśli przekonałam Cię, że warto wzmocnić w sobie tę cechę, dołącz do moich warsztatów, a ja krok po kroku nauczę Cię wszystkiego. Zobaczysz, że dzięki tej pomocy, za jakiś czas, koło, które rysowałeś w dzisiejszym ćwiczeniu, zmieni proporcje na takie, które najlepiej będą odpowiadały Twoim potrzebom. Ja to wiem, bo testowałam na sobie!

Postaw granice w życiu i w pracy

Naucz się stawiać granice bez poczucia winy

Sprawdź terminy i pakiety fenomenalnego Warsztatu Asertywności

wygraj rozmowę kwalifikacyjną

5 najbardziej krępujących pytań rekruterów i jak na nie odpowiedzieć

I jak na nie odpowiedzieć?

Nareszcie! Udało Ci się znaleźć tę jedyną, wymarzoną ofertę pracy. Cieszysz się jak dziecko i chce Ci się skakać z ekscytacji. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie rozmowa kwalifikacyjna…

Na myśl o niej, cały Twój entuzjazm ulatuje, jak powietrze z dziurawego balona.

I choć masz prawo czuć stres, to jest na niego sposób. Posłuchaj, podpowiem Ci, jak na te niewygodne pytania odpowiedzieć.

Rozmowa kwalifikacyjna – dlaczego jest tak stresująca?

Każdy w zespole chce mieć najlepszych pracowników, dlatego rozmowa kwalifikacyjna ma za zadanie tych najlepszych wybrać. Pewnie od razu sobie pomyślisz, że chyba jednak nie masz czego szukać, bo choć może wiele potrafisz, to jednak dużo też Ci brakuje. Takie właśnie myślenie jest jednym z powodów, przez które sytuacja rozmowy wstępnej jest dla Ciebie trudna.

To zrozumiałe, skoro w większości, w domu, czy w szkole, słyszałeś o tym, co masz poprawić, gdzie popełniłeś błąd, lub czego jeszcze nie umiesz. Natomiast osiągnięcia były niejednokrotnie niedoceniane. I jak tu wzrastać w poczuciu własnej wartości? No nie jest to łatwe, ale do zrobienia. Jednak to temat na inny wpis.

 

Praca na swoich mocnych stronach z pewnością pomoże Ci się mniej denerwować. A kiedy razem ze mną przeanalizujesz pięć najczęściej zadawanych na rekrutacji pytań, poczujesz się jeszcze pewniej. No to zaczynamy.

1. Powiedz coś o sobie. Czyli pytanie o autoprezentację.

Nic dziwnego w tym, że przyszły pracodawca chce poznać nowego członka zespołu. W końcu w pracy spędzamy znaczną część naszego życia.

Stąd pojawia się prośba, abyś powiedział coś o sobie: Kim jesteś? Lub w innej formie – Dlaczego akurat Ty powinieneś zostać do tej pracy przyjęty?

 

rozmowa kwalifikacyjna

Aby odpowiedzieć na to pytanie przyda Ci się w CV podsumowanie zawodowe. W tym dokumencie tę część umieszczasz na pierwszej stronie. Oczywiście powinieneś mieć kilka wersji takiego podsumowania, aby uwypuklić w każdym z nich inne cechy, najlepiej pasujące do danego stanowiska.

Na potrzeby rozmowy kwalifikacyjnej to podsumowanie rozszerz, żeby Twoja wypowiedź była wyczerpująca. Nie przesadzaj jednak z długością. Zbyt rozbudowana wypowiedź może znudzić i sprawić, że rekruterowi trudno będzie wychwycić sedno Twojej wypowiedzi.

Twój profil kandydata, powinien zawierać takie informacje, jak:

  • to, kim jesteś,
  • Twoje 3 największe sukcesy zawodowe,

informację na temat tego, w czym Ty możesz przysłużyć się firmie.

2. Dlaczego chcesz zmienić pracę? Czyli pytanie o Twoją motywację.

Powody zmiany pracy mogą być przeróżne. I tu, tak naprawdę, nie jest ważne to, co Tobą kieruje, że chcesz zmienić pracę. To znaczy, to jest ważne dla Ciebie, ale dla rekrutera, Twój powód może być niewystarczający, czy wręcz dyskwalifikujący Cię na wstępie.

 

O jakich powodach nie warto wspominać? Po pierwsze kwestie finansowe. Do tego tematu i tak dojdziecie w toku rozmowy, a pytanie o chęć zmiany pracy otwiera Ci drzwi, żeby móc się znowu jak najlepiej zaprezentować. Wykorzystaj więc to.

 

Złym pomysłem jest też mówienie, że chcesz zmienić pracę, bo w poprzedniej były konflikty itp. To może od razu skreślić Cię, jako potencjalnego pracownika, bo skoro tam były konflikty, to mogą być i tu. Po co więc w ogóle ryzykować zatrudniając Cię? Temat konfliktów jeszcze rozszerzę w kolejnym punkcie.

 

O czym zatem mówić? Najlepszym powodem do zmiany powinna być Twoja chęć rozwoju. Powiedz, w jakich obszarach praca w tym miejscu pomoże Ci rozwinąć konkretne kompetencje i niech to będzie Twoją motywacją do zmiany.

Rozwój osobisty jest zawsze mile widziany.

3. Czy miałeś jakieś konflikty w poprzedniej pracy?
Pytanie o to, czy umiesz pracować w zespole

Pytanie o konflikty, często występuje też w formie: Kogo w poprzedniej pracy nie lubiłeś? Może myślisz, po co w ogóle zadawać takie pytanie? Odpowiedź jest bardzo prosta. Konflikty w pracy obniżają morale i wydajność pracowników. Lepiej więc zawczasu sprawdzić, czy nie narażamy firmy na takie sytuacje.

Rekruter bada też tym pytaniem, jak bardzo jesteś osobą komunikatywną i otwartą na rozwiązania. I wcale tu nie chodzi o to, aby przedstawić się, jako ktoś bez wad, bo nikt w to nie uwierzy. Odpowiadając na to pytanie, udowodnij, że mimo konfliktów, które (nie oszukujmy się), wcześniej czy później, mogą się pojawić, umiesz sobie z nimi poradzić.

 

W odpowiedzi możesz więc przytoczyć jakąś konfliktową sytuację z poprzedniej pracy i jak udało Ci się ją rozwiązać.

 

I pamiętaj, NIGDY nie mów źle o swoim poprzednim pracodawcy, czy współpracownikach, bo to może bardzo źle o Tobie świadczyć.

4. Jakie są Twoje słabe strony?
Czyli pytanie tak naprawdę o Twoją samoświadomość

Jak już wspomniałam, nie ma co się idealizować, bo nikt nie uwierzy, że jesteś bez wad. Świadomość słabych stron świadczy o Twojej pewności siebie. Wiesz, nad czym masz pracować i to robisz.

 

Odpowiadając na to pytanie, pamiętaj, aby mówić o takich słabych stronach, które nie mają bezpośredniego wpływu na pracę, o jaką się starasz. Wyobraź sobie siebie, na miejscu rekrutera. Siedzi przed Tobą człowiek, który ma zostać przyjęty do pracy w nowo tworzącym się oddziale, gdzie będzie wymagana dobra komunikatywność i umiejętność pracy z ludźmi.

On natomiast, jako swoją słabą stronę wymienia to, że nie umie się dogadywać z innymi…

 

Słysząc taką odpowiedź, trudno jest zakładać, że nowy oddział będzie funkcjonował, jak należy, skoro komunikacja w zespole stoi pod dużym znakiem zapytania. Zatem wady – tak, ale nie wpływające na sposób wykonywania przez Ciebie pracy.



Swoje fundamenty określisz w Akademii – sprawdź czy to coś dla Ciebie – tylko 2.16 zł dziennie (!)

5. Jaka jest Twoja wymarzona praca?
Czyli pytanie o cele.

znajdź pracę marzeń

To pytanie pokazuje Twoją chęć rozwoju. Dlatego ważne jest, abyś miał, chociaż w zarysie cel, do którego zmierzasz oraz to, w jaki sposób chcesz go osiągnąć, oraz etapy tej drogi.
Przedstawiając wizję siebie za kilka lat, pokazujesz, że jesteś otwarty na zmiany i chętny do działania, że masz po prostu pomysł na siebie.

Dobrze by było, aby ten cel licował z tym, o jaką pracę się starasz. Możesz możliwość zatrudnienia w danym miejscu, przedstawić jako jeden z etapów do osiągnięcia tego celu, lub nawet jako cel końcowy – pokazując jakie działania Cię do niego doprowadziły.

Mając już te wszystkie pytania objaśnione, usiądź wygodnie i się nad nimi porządnie zastanów.

Nie spiesz się, żebyś mógł zrobić to dokładnie.

Pamiętaj też, że niektórych pytań w ogóle nie powinno się zadawać, np. o to, czy planujesz zakładać rodzinę itp. Wiedz też, że nie musisz przyjmować i zgadzać się na wszystkie warunki.

To Tobie ma być dobrze w tej pracy, więc jeśli w czasie rekrutacji cokolwiek Cię zaniepokoi, może warto poszukać czegoś innego.

 

 

Napisz w komentarzu jak Ty sobie radzisz z odpowiedziami na takie pytania.

Zaplanuj rozwój kariery

Co robić, kiedy nie wiesz, co robić?

O czym marzysz – nie wiem

Czego chcesz – nie wiem

Jak chciałbyś, żeby było – nie wiem

Do czego dążysz – nie wiem

Czy Ty też masz kłopoty z tymi pytaniami?

Niewątpliwie na pewnym etapie życia, każdy je ma. Ważne, aby nie pozostawić ich bez odpowiedzi i w końcu zacząć wiedzieć to, czego się nie wie.

Jak to zrobić?

Zaraz Ci podpowiem.

Nie ma nic złego w tym, że „nie wiesz”

Pewnie dziwi Cię powyższe stwierdzenie, ale to prawda. Poważnie, nie ma nic złego w tym, że czegoś nie wiesz! I to zarówno w sensie wiedzy ogólnej – bo to naturalne, że większość z nas nie jest omnibusami, które mają rozległą wiedzę na każdy temat, jak i w sensie kariery zawodowej, celów i wizji na przyszłość.

Ale choć w tej niewiedzy nie ma nic złego, nie należy tych pytań ignorować. Z tego też względu, moje sesje coachingowe, opierają się na tym, aby znaleźć na nie możliwie wyczerpujące odpowiedzi.

 

Nie wiedzieć więc możesz, ale ważne co z tą (nie)wiedzą zrobisz 😉

Różne rodzaje „nie wiem”

Dopiero drugi akapit, a tu kolejne dziwne stwierdzenie. Bo skoro czegoś nie wiem, to nie wiem i koniec. Skąd zatem biorą się te różne rodzaje? Już spieszę z odpowiedzią, a wszystko stanie się jasne i klarowne. Przyjrzyjmy się więc razem temu, skąd to nasze „nie wiem” się bierze.

  1. Nie wiem, bo jeszcze się nad tym nie zastanawiałem – brzmi sensownie, prawda? Skoro na przykład nie myślałeś nigdy o zmianie pracy, mimo że w obecnej jest Ci źle, to skąd możesz wiedzieć, co mógłbyś robić, żeby mieć wreszcie satysfakcję zawodową.


    Jeśli jakiś obszar nie jest przez Ciebie odkrywany, to masz prawo go nie znać. Może nie wiesz, bo potrzebujesz właśnie czasu na przemyślenie, jakąś decyzję? Musisz wiedzieć, że niektóre rzeczy trzeba dopiero odkryć i je sobie uświadomić, zanim zaczniesz mówić o nich głośno.


  2. Niekiedy odpowiadamy ”nie wiem”, w sytuacji, gdy nie do końca jesteśmy pewni tego, czy to dla nas. Potrzebujemy czasu, żeby skupić się na posiadanych zasobach i kompetencjach, aby móc je wykorzystać w podjęciu ostatecznej decyzji, czy działania.


  3. Mówimy też czasem asekuracyjnie „nie wiem”, w sytuacji, gdy decyzja nie jest ostatecznie podjęta. Czyli tak naprawdę coś tam wiem, ale nie do końca. W tej sytuacji „nie wiem” ściąga z naszych barków ewentualny ciężar niepowodzenia.

 

Zwłaszcza jeśli Twoje „nie wiem” dotyczy punktów 2 i 3 warto przyjrzeć się im bliżej.

W takim wypadku dobrym wyjściem jest bardziej zaufać coachowi, który całą sytuację widzi z boku i może poprowadzić cię w tym procesie zmiany.

Tego typu niewiadome, wiążą się też często z tym, że nie do końca jesteśmy gotowi, aby swoimi pomysłami dzielić się ze światem. Tu też rozwiązaniem jest bardziej zaufać intuicji coacha.

4 sposoby na wyjście z niewiadomych

Jaki kierunek wybrać?

Czego dotyczy moje „nie wiem”?

 

Możliwe, że to pytanie budzi w Tobie konsternację.

Dziwnie się czujesz? Weź jednak pod uwagę wielowątkowość naszych myśli i postrzegania świata.

Wtedy okaże się, że są rzeczy, których nie wiesz bardziej, ale są też takie, które znasz lepiej.

Dodatkowo musisz wziąć pod uwagę to, w jakiej intencji coach zadaje Ci to pytanie, oraz to, jak Ty sam je interpretujesz.

Mając na uwadze te wszystkie elementy, to pytanie zaczyna nabierać nowego sensu.

Kiedy więc dasz sobie czas i pochylisz się nad nim, może się okazać, że dokładnie znasz obszary swoich niewiadomych.

A kiedy zidentyfikujesz tamte, Twoim oczom ukaże się obraz tego, co tak naprawdę już wiesz.

Warto więc się nad tym zastanowić.

 

Oceń w skali 1-10 jak bardzo tego nie wiesz.

Ten element analizy naszego „nie wiem”, jest uzupełnieniem punktu powyżej.

Zastanawiając się nad tym, będziesz mógł nadać subiektywną miarę temu, co dzieje się w Twoim świecie.

Przestaniesz się obracać w świecie abstrakcji, a będziesz mógł zacząć pracę na konkretach.

Określając tę skalę, będziesz mógł pójść o krok dalej. Bo kiedy zaczniesz pracować na tej stworzonej już bazie, łatwiej będziesz mógł określić to, czego potrzebujesz, żeby „się dowiedzieć”.

Znajdziesz też o wiele szybciej czynniki i warunki, które pomogą Ci w zdobyciu potrzebnej wiedzy.

 

Znajdź korzyści w tym, że nie wiesz.

O ile pytanie o to, czego dotyczy Twoje „nie wiem”, mogło wydawać Ci się dziwne, to to pytanie z pewnością zbiło Cię z tropu.

No bo tak „na chłopski rozum”, to nielogicznie, żeby szukać korzyści w niewiedzy.

Ale jak to czasem mówią: „Niewiedza jest błogosławieństwem”. I tak też może być w Twoim przypadku.

znajdź pracę marzeń

Zapytaj więc siebie:

Co zyskuję dzięki temu, że nie wiem?

Odnalezienie odpowiedzi na to pytanie może zająć Ci trochę czasu, ale gwarantuję, warto się nad nim zastanowić.

Nie znając na przykład wszystkich potencjalnych sytuacji, które mogą przyczynić się do tego, że coś nie pójdzie po Twojej myśli, nie przejmujesz się na zapas.

Myślisz swoimi mocnymi stronami i po prostu działasz.

A co by się stało, gdybyś wiedział?/ Co wiesz?

To jedno z tych prowokacyjnych pytań, które jeszcze bardziej poruszą Twoje szare komórki i dadzą głębszy wgląd w siebie.

Możesz pogłębić te rozważania, pytając siebie o to, co by było możliwe, gdybyś wiedział to, czego teraz nie wiesz.

Kiedy przejdziesz przez te wszystkie etapy odkrywania swojego „nie wiem” zobaczysz to, co już masz.

Skup się więc na swoim potencjale, na tym, co już masz.

Niewątpliwie dzięki temu zdobędziesz fundamenty, na których będziesz mógł zacząć pracę.

A jeśli dodasz do tego poszukiwanie kierunku, do jakiego dążysz i wyznaczysz go, to od razu wizja przyszłości sama zacznie się klarować.

Dzięki temu zauważysz, że w Twoim życiu jest coraz mniej „nie wiem”, a zamiast tego pojawi się „mam plan i WIEM, jak go zrealizować.

 

Te sposoby sprawdzają się w pracy z moimi klientami i dlatego dzielę się nimi z Tobą.

Na koniec ostatnie pytanie. Czy jesteś zainteresowany odkrywaniem swojego potencjału i marzysz o tym, żeby najbliższy rok był tym rokiem, w którym spełnią się Twoje zawodowe marzenia?

Jeśli tak, zapraszam Cię do mojej grupy na Facebooku: Satysfakcja zawodowa – strategia i realizacja.

Znajdziesz tu mnóstwo inspiracji i wsparcia. A może chodzi Ci po głowie konkretna praca?

 

W takim razie zajrzyj na stronę Programu Projektowanie Satysfakcjonującej Drogi Zawodowej i sprawdź datę startu najbliższej grupy.

Zaplanuj rozwój kariery

[Audycja] Jak z sukcesem realizować swoje zmiany

Kochani, marzenia się spełnia, prawda?

Całkiem fajny początek roku 🙂

W styczniu miałam ogromną przyjemność być gościem w Radio dla Ciebie i rozmawiać o realizacji zmian w życiu.

A to było tak.

W jednym komentarzu na Linkedin napisałam, że wystąpienie w audycji radiowej – to dla mnie marzenie.

A tu Magdalena Zalewska, MBA 😍 przysyła zaproszenie do audycji #liberator, realizowanej dla Instytut Libertatis.

Podczas wspaniałej rozmowy miałam okazję podzielić się wiedzą w zakresie realizacji zmian zawodowych.

Rozmawiałyśmy o zmianach krok po kroku, trendach i jak sobie poradzić w nowym roku :-)), gdy bardzo pragniemy zmiany… ale strach ma wielkie oczy.

Jak podejść do planowania swojej dobrej zmiany krok po kroku, samodzielnie.

Te wskazówki możesz zastosować na każdym etapie rozwoju zawodowego. Niezależnie od tego czy interesuje nas przebranżowienie, zmiana, zawodu, awans – czy po prostu szukamy pomysłu na siebie.

Z jakiego wsparcia skorzystać w tym procesie. Dlaczego warto.

 

 

Zapraszam do odsłuchania 20 minutowej audycji :-)))

Kliknij poniżej, aby odsłuchać.
https://lnkd.in/g_uqU-rR

Daj znać koniecznie w komentarzu co z Tobą zostaje, jaką wartość wynosisz z tego materiału.

Chcesz zrealizować dobrą zmianę zawodową dla siebie i zbudować odwagę i pewność siebie w realizacji marzeń – skorzystaj z bezpłatnych opcji, które przygotowałam dla Ciebie:

wypalenie grafika

Wypalenie zawodowe – jak rozpoznać i zapobiegać

Czy do diagnozy wypalenia zawodowego trzeba być psychologiem? [wideo]

Mam przyjemność zaprosić Cię do obejrzenia rozmowy, w której miałam zaszczyt uczestniczyć jako ekspert w ramach kampanii #wypaleniezawodowenacelowniku

 

Z tej rozmowy dowiesz się w szczególności:

  • czym jest wypalenie zawodowe,
  • po czym rozpoznać je u siebie,
  • jak zdiagnozować,
  • kogo najbardziej dotyczy,
  • jak zapobiegać,
  • jak wyleczyć,
  • jak zadbać o siebie, aby nie doprowadzić do tak trudnej sytuacji,
  • czy wypalenie może być czymś pozytywnym.

OBEJRZYJ TUTAJ

LUB KLIKNIJ W OKNO PONIŻEJ